• „Bardzo interesuję się historią, także historią rozmaitych przewrotów i insurekcji. I proszę mi wierzyć – historia widziała wiele rewolucji, ale zawsze były to rewolucje robione przez biednych, głodnych, w taki czy inny sposób wysiudanych, wydutkanych i wyzutych z dzielenia wspólnego tortu. Ale żeby rewolucję robili najedzeni, nachapani, wściekli, że przestano im czapkować – tego nie było. I, jeśli ktoś daje się łudzić kodomickiej propagandzie, uspokajam od razu: nie będzie.” Zarówno Amerykanie są przekonani o tym, jak i Rosjanie…..

    Jak widać, nie tylko w Radiu Tirana używa się takich terminów.  Melduję, że nikt mnie za tzw. komuny podmiotowości nie pozbawiał. Pozbawiać można tego, czegoś ktoś pragnie. Jak nie pragnie, nie ma czego pozbawiać. Czy niepragnący jest uboższy? Na pewno. Ale każdy bez wyjątku jest czegoś niepragnący, więc o to jest uboższy. Wy tu debatujący atrakcje Warszawa  jesteście ubożsi o sztorm, bo ani Wam w głowie sztormu w Warszawie pragnąć. A ja pragnę. Jest właśnie północno-zachodni w porywach do siódemki, czyli nie za wielki. Cudo na mój korab. Z portu kapitan czy bosman już rybaków w takie coś nie wypuszczali, ale wopiki na plażowych przystaniach machali ręką. Nawet z przyjemnością patrzyli, jak wychodziliśmy na przybojówce, bo czasem było na co patrzeć. Więc była wolność i podmiotowość. Weź jedź skorupką bez podmiotowości na siódemce. I teraz też mam wolność i podmiotowość: chcę, to idę w lewo, chcę – to w prawo, chcę – to w ogóle nie idę.

    Lecę na te cuda na jeziorze, potem sprawdzę, na ile metrów morze się podniosło, bo wkrótce ma nas zalać. Wtedy będzie mniejsza wolność. Ale żyć się da na pewno. 

    A więc, imperia istnieją w świadomości ludzi, nie tylko w imaginacji. Niewątpliwie ziemianinowi czy zwykłemu robotnikowi trudno byłoby zainicjować rewolucję. Do tego służyła inteligencja. Jednak zmysł organizatorski i podwaliny intelektualne nie byłyby w stanie (same w sobie) przekonać najniższe warstwy społeczne do buntu. Ten bunt zwykle rozgrywał się na poziomie egzystencjalnym a obudowa intelektualna inteligentów, którzy stali na czele tłumów, miała jedynie co najwyżej legitymizować takie zjawiska. 

    Moim prywatnym zdaniem, przedwojenne stosunki folwarczne pomiędzy panem, chłopem a plebanem powróciły.

    Podległość, zależność, usłużność, czapkowanie, wazeliniarstwo wobec szefa, mobbing i wyzysk.

    Można nie dostrzegać obecnego pomiatania ludźmi jedynie będąc ślepym.

    Ewentualnie przebywając w stratosferze.zawsze inspirowane były przez tych, którzy mieli do stracenia mniej niż więcej, choć chcieli więcej, a wykonywane były rękami ciemnego motłochu. Sorry, przez nieoświecony, biedny lud. Tych starożytnych nie liczę, bo za mało o nich wiemy, a ich opisywaniem zajmowali się ci, którzy służyli tym z kolei, co te rewolucje krwawo spacyfikowali i sami zajęli miejsce dotychczasowych – jak ładnie i po bolszewicku to brzmi – ciemiężycieli. Nieźle w sumie opisana Wielka Rewolucja Francuska, szybko, bo tuż po zdobyciu Bastylii przez motłoch, pardon, przez nieoświecony, ciemny lud, przerodziła się w terror mniej może jaśnie oświeconych, choć nieźle wyedukowanych, obywateli tzw. trzeciego stanu (kudy im było do biednych, głodnych, choć fakt, byli oni w taki czy inny sposób atrakcje Warszawa  wysiudani, wydutkani i wyzuci z dzielenia wspólnego tortu). Kolejne rewolucje, z Wielką Październikową włącznie, szybko przechwytywane były przez „zawodowych rewolucjonistów” wywodzących się nie z biednych i głodnych, a często z bardzo zamożnych atrakcje Warszawa . Nacje mnie nie interesują, antysemitą nie jestem. Wystarczy jednak wpisać w wyszukiwarkę pierwsze lepsze nazwisko pierwszego lepszego urzędnika od rewolucji (obojętnie – obywatela, czy towarzysza) a wylezie dość dobrze sytuowana rodzina, kończone dobre szkoły i tzw, status klasy średniej. Rok 1968 we Francji i Stanach Zjednoczonych nie jest tu żadnym wyjątkiem.

    Przykłady karier wojskowych czy politycznych opartych na takim modelu, można by mnożyć.

    Z małą poprawką jednak. To, co działo się w maju 1968 roku we Francji, ruch hippisowski w USA i w ogóle cała ta rewolucja kulturowa i obyczajowa na Zachodzie z tamtych lat była jednak zainicjowana i przeprowadzona przez młodzież pochodzącą od bogatych rodziców.


    votre commentaire
  • „Szarza husarii moze zaowocuje w polskim kosciele ruchem sprzeciwu jakiejs czesci duchownych. Hierarchowie tez powinni czuc sie zagrozeni, jezeli gloszeniem prawa bozego zajmie sie rzad z wojskiem na czele.”Ta informacja brzmi jak klasyczny fake, a więc ściema. Zarówno z formie, jak i w treści. Treści nie będę komentował, bo mówi sama za siebie. Natomiast forma jest najgorsza, bo się na żadne źródła, które można by na serio traktować, nie powołuje. Taka wiadomość na zasadzie „jedna baba mówiła drugiej babie, a torby papierowe powtarza”.Czym innym jest tworzenie dostępu do kultury, i taki niewątpliwie zapewniono w polskiej bolszewii, a czym innym „uczłowieczanie ludzi, dawanie im godności i podmiotowości”, nie wspominając o „otwieraniu na sztukę”. Czy to uczłowieczanie miało polegać na pozbawianiu ludzi o innych poglądach politycznych elementarnych praw obywatelskich? A podmiotowość ludzi dotyczyła de facto apoteozy tłumu, bo na pewno nie jednostki? Otwieranie na sztukę przejawiało się cenzurowaniem tejże? A ci, co tworzyli niewygodne dzieła, byli odcinani od społeczeństwa? To o takie otwarcie na sztukę chodziło?

    Bredzenia Macierewicza są znane, na przykład o samolotach wybuchających we mgle 100 m nad ziemią, 50 m pod poziomem morza. Czy to kolejne jego wymysły? Czy wymysły mediów? Nikt nic nie wie, ale się gada.Lubuski Komisariat Policji poinformował, że tegoroczna edycja festiwalu Przystanek Woodstock będzie imprezą podwyższonego ryzyka. Wiąże się to z szeregiem restrykcji związanych z monitoringiem, ilością członków ochrony oraz sprzedażą alkoholu. W specjalnym oświadczeniu opublikowanym przez WOŚP organizatorzy przyznają, że są zaskoczeni tą decyzją. Festiwal odbędzie się w dniach 14-16 lipca w Kostrzynie nad Odrą.  Rekonstrukcja wiedeńskiej torby papierowe rekonkwisty zwaliła się o świcie. Znad Dunaju zwaliła się. Z okolic Kahlenbergu. Na skrzydłach husarii, dzierżąc nadziak szczerozłoty luzem, szczując, sycząc i przeklinając w językach żywych i martwych. Spojrzenie miała Rekonkstrukcja dzikie, choć modlitewnie uwięzłe w młodych pielgrzymach, którym opadły spodnie…

    No przestań, E.J. bo wyobraźnia podpowiada mi same świństwa, których opisane narazi mnie na ban red. Kowalczyka z jego blogu. Choć… Fakt. Sam podsunął pomysł wywołując pokaz ataku husarii polskiej w trakcie bitwy pod Wiedniem sprzed 333 lat.

    Kibicujesz klerowi? Wolisz władzę katabasów w Polsce od tej PISowskiej? Gratuluję logiki…. Zresztą reprezentujesz tak naprawdę to, co wśród Polaków jest dość powszechne…. Jak trwoga, to do boga? Nawet polska bolszewia, z wiesiem59 i jego idolem – Jaruzelskim, lubią lub lubili trzymanie władzy, czyli trzymanie Polaków za ryj w dogadaniu się z katabasami.Imperium Osmańskie jako jedyne nie uznało rozbiorów Polski właśnie dlatego, że byliśmy dla niego Przedmurzem Chrześcijaństwa. Taka miłość do odwiecznego wroga. Minister Waszczykowski dobrze to rozumie, hehe.

    Poza tym wydaje mi się, że zabawy pomysłu ministra Macierewicza nie stanowią elementu ŚDM jako takich, tylko prywatną inicjatywę MON, na którą szkoda nawet złotówki, ale i która nie zainteresuje prawie torebki papierowe  nikogo z przybyłych pielgrzymów. Kościół na pewno nie udzieli oficjalnego wsparcia takiej propagandzie, najwyżej Międlar będzie brylował wbrew zakazom. ” Wyrastałem w Polsce w okresie komunizmu, który wiele rzeczy zrobił dobrze. Wprowadzono ogólną oświatę. Polska z kraju półanalfabetów stała się krajem, w którym wszyscy czytali. Otwierano biblioteki, domy kultury. Polityka kulturalna pod tym względem była bardzo w porządku, przybliżała kulturę do mas. Miałem respekt do kultury, podobnie jak inni. Czytałem literaturę rosyjską, francuską, niemiecką. Przesiąkłem tą literaturą, tradycją europejską – Mannem, Tołstojem, Remarkiem i tego mi brakowało później w Ameryce.”


    votre commentaire
  • Niestety wydaje mi sie, ze nie ma metod walki z terroryzmem bez znoszenia praw czlowieka czy ograniczania (maszej) wolnosci do ostatniego przepisu. Przynajmniej z historii nie znam takich metod. A nawet te odrazajace metody (np. w dyktatorach) nie sa w 100% skuteczne. Może jest po prostu konserwatystą. Konserwatyści z natury nie zauważają kontekstów społecznych, tła społecznego bo mają inną percepcję.

    Trudno mieć o tę „inność” mieć do nich żal. Po prostu nie potrafią inaczej.

    Z tym, że Krasowski nadrabia to skutecznie świetną analizą psychologiczną. Własnie taką klasyczną analizą mechanizmów psychologicznych władzy. Bardzo sensowną, logiczną a zarazem atrakcyjną dramaturgicznie. W tym sensie dokonuje wiwisekcji swych bohaterów – obnaża ich, zdziera z nich maski, rozbraja.

    Wolnosc (czy bezpieczenstwo) nie sa za darmo. Ale cena za jedno (czy za drugie) moze byc za duza. Dlatego zgadzam sie ze stwierdzeniem ze, kto chce zamienic wolnosc na bezpieczenstwo, nie zasluguje ani na jedno ani na drugie.

    A tak nawiasem mowiac w Europie prawdopodobienstwo smierci w wypadku samochodowym jest olbrzymie w porownaniu ze smiercia przez terroryzm. I to nawet w Belgii W Polsce najważniejszym wydarzeniem tego roku jest wizyta papieża. Tyle można wysnuć z dzisiejszych komentarzy – oto polska politykę da się podzielić na tę przed wizytą i tę po wizycie. Można powiedzieć, że prezes Kaczyński wprowadził stan nadzwyczajny na terytorium całego kraju. Do wizyta Obamy u Dudy może nie dojść. Nawet rozliczne domniemania i escape room Warszawa  spekulacje, czy Obama uściśnie rękę Dudzie bledną. Najistotniejszym jest to czy scena polityczna dotrwa do wizyty papieża, czy wypadki na zachodzie, w Brukseli choćby nie zdestablizują sytuacji w kraju, ani zagrożenia płynące ze wschodu. I co stanie się po tym, gdy papieski samolot wzniesie się w drodze do Rzymu.

    I po co mamże dywagować o Tusku i jego politycznych zamiarach? Czy Tusk zaczyna pełnić rolę gen. Andersa na białym koniu a rebours? Równie dobrze można podjąć temat słuszności powstania styczniowego, czy sierpniowego, o tym jak się który generał przeliczył i w czym.


    votre commentaire
  • Autorzy „The Spirit Level" wyraźnie wykazują zamiłowanie do danych statystycznych. Choć wiem, że to najtańsza i dość pewna droga do potwierdzania hipotez to z drugiej strony, jeśli idę na spacer z psem to statystycznie mamy po 3 nogi . Idea autorów jest szczytna, pytanie tylko czy jest osiągalna przez działania polityków czy ekonomistów. Wydaje się, że tylko przez wprowadzenie rządów autorytarnych lub pochodnej autorytarnych mogłyby te dwie grupy spowodować zmiany. Trzeba zmienić sposób myślenia ludzi, zmienić kulturę wydawania pięniędzy, a na to trzeba czasu i chyba tylko dobra edukacja + dobre wzorce z domu mogą coś zmienić. Bo jak inaczej homo oeconomicusowi wytłumaczyć, że nie ma konsumować tak wiele jak jest w stanie uzyskać? Nie jestesmy rowni ale tez na pewno nie roznimy sie tak jak 1 do 200 a tak sie roznicuja place miedzy najnizej i najnizej zarabiajacymi w np Stanach. Trzeba bys slepym i bezdusznym by nie zauwzac jak klucie bogactwem jatrzy spoleczenstwo, deprawuje mlodziez. Powinno się zabronić stawiania osiedli za płotami , bo to cuchnie najgorszego rodzaju zamordyzmem. Ci cwaniaczkowie zza tego płotu gardzą resztą i stanowią fałszywą elitę.

    Platforma umacnia taki podział , na tych zza płotu i na resztę . 

    W normalnym kraju rządzi klasa średnia, w nienormalnym rządzi oligarchia. 

    Absolutnym nieporozumieniem są liberałowie, a to zdarzyło się Polsce z "Platformą bez właściwości". Konsekwencje zbyt długich rządów liberałów, po latach okażą się chorobą młodzieńczą , jak tryper.

    Faktycznie, obserwujac bogaczy z krajow o "mniejszej nierownosci", zauwaza sie dezaprobate dla ostentacyjnego obnoszenia sie nim. Jaskrawe bogactwo to obciach.  W imie ogolnego dobra i lepszego zycia dla tej dwojki brytyjskich naukowcow ("naukowcow"?) proponuje zeby natychmiast przeniesli sie do jakiegos Gabonu, Konga czy czegos tam, byle tylko w Afryce i wiecej nie probowali nas epatowac swoimi "naukowymi" odkryciami.

    Swiat jest pelen niedorobionych socjalistow ktorzy nigdy w swoim zyciu nie zaznali socjalizmu. Ja niestety zaznalem. I juz wiecej nie chce.

    Natomiast gleba pod takie kretynskie idee jest w Afryce szczegolnie podatna i moim zdaniem oni sie marnuja w Europie. Tam to dopiero mieliby komu wykladac.. Stany Zjednoczone wykazuja tak wysokie wydatki na opieke zdrowotna, ale poniewaz system amerykanski nie podlega zasadom uniwersalnosci, wydaja duzo ci, ktorzy moga - poprzez wygorowane premie ubezbieczeniowe i proporcjonalnie wysokie koszty leczenia. Nie znaczy to jednak ze to co dostaja za skrupulatnie wydane dolary jest tego wydatku warte. Niestety, to jest po prostu cena strachu: jesli nie masz ubezpieczenia, to podejmujesz sie ryzyka kompletnej finansowej katastrofy. 

    Ci ktorzy "nie maja" - nie dostarczaja dolarow do statystyki i tez nic z tego nie maja.

    Nic wiec dziwnego ze poziom wydatkow na leczenie nie ma duzo wspolnego w Stanach ze stanem zdrowia spoleczenstwa tego kraju.

    Jesli na swiecie nie nastapi jakis system sprawiedliwszego podzialu to katastrofa bedzie niehybna i niestety bedzie duzo mniej wizualnie wytworna niz wizja z Blade Runner...

    Polacy jednak szybko sie ucza, przybywa przedstawicieli "rozumnej klasy posiadajacej", ktora powoli przepierza sie z "nowobogackosci". Fure zastepuje sredniej klasy wygodne autko, skore - wysokiej jakosci niekrzyczace stroje a komora? Coz prawdziwi bogaci nie musza byc stale na zawolanie, wiec komorek nie nosza


    votre commentaire
  •  Wg. ostatnich badań większość Polaków nie chce uchodźców (tu źródło), a kto ostatnio wypowiedział się zdecydowanie przeciwko ich przyjmowaniu? Sam Prezes, nie muszę nawet wspominać, jakiej partii. Można go nie lubić ale nie da się ukryć, że doskonale wyczuł nastroje społeczne, ujawnił się we właściwym momencie, z odpowiednim przekazem. I teraz jego partia weźmie władzę, nie mam wątpliwości. A potem już nic nie będzie miało znaczenia, uchodźcy pryskać będą z kraju nad Wisłą niczym z Syrii i Afganistanu bo w Warszawie będzie Budapeszt. Z całą jego orbanowską, antyimigracyjną, antyeuropejską i antyniemiecką polityką. I z czego tu się cieszyć, panie redaktorze? Tu płakać trzeba! PO znów udowodniła, że jest partią z księżyca i ziemskie rosterki są jej całkowicie obce. Gdyby jeszcze udalo nam sie pomyslnie zintegrowac tych, ktorzy u nas osiada na stale, zyskalibysmy nie tylko dobra opinie w UE, ale rowniez stalibysmy sie lepsi jako spoleczenstwo. Powszechne u nas wyobrazenie, ze niemal kazdy muzulmanin to terrorysta marzacy o narzucaniu nam szariatu, moze ustapiloby miejsca bardziej przytomnemu spojrzeniu na innowiercow. myli prawdziwa opinie publiczna z nachalna propaganda w lewicujacych mediach. Mieszkam w Niemczech od lat i nie obracam sie tu wsrod faszystow, lecz ludzi wyksztalconych, na wysokim poziomie moralnym. w Niemczech ludzie sa na skraju zalamania organizacyjnego i emocjonalnego, prawie milion osob naplynelo nieleganie do ich kraju. nikt nie wie kim ci ludzie sa, bo nie maja paszportow. podaja sie za syryjczkow. nikt tego nie weryfikuje. mieszkaja w namiotach a wkrotce bedzie zima. Wtedy to sie okaze, ze owa symboliczna regula podzialu nie dotyczy 120 000 lecz 1 000 000 ludzi. polska polityka zagraniczna popelnia olbrzymi blad wylamujac sie z grupy wyszehradzkiej i ulegajac absolutnie irracjonalnej argumentacji niemieckich i luxemburskich politykow. co zas do spoleczenstw multi-kuli - smiem twierdzc, ze turysta nie jest w stanie ogarnac sytuacji. tu nie chodzi o kolorowe kafejki. tu chodzi o niemieckie szkoly, ktore sa zamykane, bo nauczyciele boja sie uczniow. Być może moja podejrzliwość wobec polityków, to pogranicze patologii, a może nawet, to patologia w całej okazałości, ale trudno mi uwierzyć, że kierują się oni dobrem uchodźców. Wątpię w to, że u podstaw tego hołubienia migrnatów leżą szczytne idee humanitaryzmu i chyba słusznie, albowiem ci sami politycy, którzy twierdzą, że kierują się szlachetnymi pobudkami, twierdzą jednocześnie, że owi uchodźcy/imigranci ekonomiczni są potrzebni, by zastąpić gnuśnych, europejskich samców, jak również po to, by ożywić gospodarkę, co oznacza, iż potraktowani mają być jako tania siła robocza. Ale nie o tym chciałem, lecz o wyłamaniu się Polski z Grupy Wyszehradzkiej. Polska postąpiła dokładnie tak, jak życzyły sobie tego Niemcy, które nie są zainteresowane, jakimkolwiek-niekontrolowanym przez siebie - organizmem, takim, jak alians państw Ęuropy Środkowej, czyli strefy niemieckich wpływów. Taki organizm, czyli Czworokąt plus Rumunia, to blisko 90 milionów ludzi, czyli nieco ponad populację Niemiec, to pięć państw Unii Europejskiej, które wystepując razem, mogłyby się skuteczniej opierać różnym naciskom, niż pojedyncze, a nawet same mogłyby różne naciski wywierać i to nie tylko w sprawach uchodźców. Nie może mi to przejść przez klawiaturę, ale wypada mi się zgodzić z pretendentką do fotela premiera, że Polska oszukała swoich partnerów i to w wyjątkowo wstrętny sposób, zrywając w ostatniej chwili porozumienia, które trzy dni wcześniej zawarła z państwami-stronami, wprowadzając w osłupienie ich delegatów. W polityce, takie deptanie układów, to rzecz normalna i wiąże się z wyborem mniejszego zła, albo sporych korzyści. Ja chaciałbym wiedzieć jakie korzyści z tej wolty odniosła Polska, czy np. zmniejszy się dzięki temu bezrobocie, czy zejdzie z Polaków odium ksenofobów, rasistów i antytsemitów? Oczywiście, że nie, ale być może PO stanęło przed groźbą zakręcenia niemieckiego kurka z pieniędzmi na działanlność partii, a może był szantaż w rodzaju: "nie wyłamiecie się, to posadek w Brukseli nie będzie, a te wszystkie granty szlag trafi." Różnie teraz ludzie mogą sobie myśleć, ale na pewno nie przyjdzie im do głowy, że Polska jest państwem suwerennym, a stąd już tylko krok, by przyznać rację J. Kaczyńskiemu, że, to "kondominium niemieckie", no, a kolejny krok, to głosowanie na PiS, który konsekwetnie twierdził, że Polska jest niemieckim kundelkiem, a teraz twierdzenie spotęgował do sześcianu. I kto, oraz w jaki sposób temu zaprzeczy? 

                                            Znalezione obrazy dla zapytania zmiany społeczne

    Straciliśmy niepowetowaną okazję, do uczestniczenia w przedsięwzięciu, które mogło być przeciwwagą dla unijnego mocarza, które mogło wypracować własne instrumenty polityczne, gospodarcze, własne metody nacisku w obu wymienionych sferach, no ale, to już chyba "pociąg pojechał", a my znów z łapskiem w nocniku.


    votre commentaire



    Suivre le flux RSS des articles
    Suivre le flux RSS des commentaires